ReklamaA1-2ReklamaA1-3

„A cóż piękniejszego nad niebo...”

27 sierpnia 2021, 14:30   red. Daniel Sypniewski834 odsłon fot. Daniel Sypniewski

Czy leżeliście kiedyś nocą na plecach, z rozwartymi szeroko ramionami, w pachnącej rosą trawie, wśród cichych odgłosów żyjącej przyrody? Czy patrzyliście w nocne niebo, dosłownie naszpikowane mieniącymi się punkcikami? I czy, żując źdźbło trawy i spoglądając tam w górę, w gwieździstą przestrzeń, nie zadawaliście sobie pytań: czy tam coś jest? Czy tam ktoś jest? Czy może jednak jesteśmy sami we wszechświecie? A czy nie zatrwożyliście się czasem tym - choć pięknym, to przecież jednak budzącym respekt - kosmosem? Ja tak i to wielokrotnie. I właśnie ta moja niepewność, ludzka ciekawość, fascynacja niebem, sprawiły, że postanowiłem, choć całkowicie amatorsko, zająć się astronomią.

„A cóż piękniejszego nad niebo, które przecież ogarnia wszystko co piękne?… A zatem, jeżeli godność nauk mamy oceniać według ich przedmiotu, to bez porównania najprzedniejszą z nich będzie ta, którą… nazywają astronomią...” - powiedział Mikołaj Kopernik


Pierwszy teleskop dostałem od ojca w wieku około dziesięciu lat. Była to plastikowa zabawka z NRD - nazywała się chyba astogabinet. Patrzyłem przez ten dziecięcy instrument na księżyc aż bolało mnie oko, które nawet uległo lekkiemu uszkodzeniu. Drobiazg - czego się nie robi dla dobra nauki! Jeśli dołożyć do tego seans w kinie z mamą i emocje podczas oglądania „E.T.” Stevena Spielberga oraz kultowe „Gwiezdne wojny”, które obejrzałem kilkanaście razy - za każdym z tym samym zapałem - musiałem po prostu pokochać kosmos. Niestety, kiedyś nie było takich możliwości jak dziś. Trudno uwierzyć, ale Internet również był w sferze science fiction. Całą wiedzę czerpałem ze starej książki dla licealistów z 1970 roku pt. „Astronomia” i legendarnego programu telewizyjnego „Sonda”.

Minęło sporo czasu i dopiero kilka lat temu, kiedy na polskim rynku pojawił się sprzęt astronomiczny, a ja przechodziłem koło sklepu z takimi „bajerami”, przypomniałem sobie mnie jako dzieciaka, który w ukryciu przed rodzicami zarywał nocki i patrzył na księżyc przez pseudoteleskop.

Jeżeli jeszcze czytacie ten artykuł i choć trochę was zainteresował, a może nawet zachęcił do „odkrywania” tajemnic nieba, to mam dla was przestrogę: nie popełnijcie takiego błędu jak ja! Jakiego? Bo ja oczywiście „napalony” natychmiast kupiłem spory teleskop. Byłem przeszczęśliwy i przekonany, że odkryję nowe planety czy komety. Patrząc na „łysego”, czyli na nasz księżyc, a także na Jowisza, Wenus czy Saturna czułem się jak Galileusz.

Następnie sprawiłem sobie całkiem sporą ilość map nieba i książek o tematyce astronomicznej. Doszły do tego nawet - wybujałe fantazją, ale czytane z wypiekami na twarzy - książki Erica van Danikena - polecam. No i naoglądałem się pięknych zdjęć przeróżnych obiektów w nadziei, że też takie zobaczę. Niestety, wkrótce przyszło lekkie zdziwienie, a potem spore zniechęcenie, bo widoków ze zdjęć atlasów w okularze teleskopu ani widu, ani słychu. Cóż, nie zdawałem sobie sprawy, że moja skromna wiedza nie dawała mi nawet najmniejszej szansy na zobaczenie czegokolwiek poza planetami. Teleskop, który posiadam też nie był wysokich lotów, zdjęcia z czasopism astronomicznych są sekwencją, czasem nawet kilkudziesięciu czy nawet kilkuset zdjęć łączonych ze sobą za pomocą specjalnych programów graficznych w jedno. Także, jeśli chcecie zacząć przygodę z astronomią to zacznijcie od kupna jakiejś mapy nieba i lornetek.

Kupując teleskop zniechęcicie się i odłożycie go gdzieś w kąt. A lornetki? Same zalety - są lekkie i poręczne. Z teleskopem o ogniskowej jednego metra i statywem ważącym piętnaście kilogramów na plecach daleko nie zajdziecie - zostaje tylko transport autem. Lornetki charakteryzują się dużo większym polem widzenia niż teleskop, dają piękne wrażenia wizualne i co najważniejsze, jeśli nie połkniecie bakcyla astronomii to przydadzą się w innych dziedzinach, na przykład podczas obserwacji ptaków czy... na plaży. Polecam dobre lornetki, na których widnieje oznaczenie 10x50. Pierwsza wartość oznacza powiększenie dziesięciokrotne, a druga to średnica obiektywu 50 mm. A jeśli nie macie czasu na uczenie się nieba, a chcielibyście zobaczyć „natychmiast” coś tam w górze, świetnym rozwiązaniem będzie zakup teleskopu ze skomputeryzowanym systemem GO TO - czyli systemem wyszukiwania i śledzenia tysięcy obiektów nieba za pomocą kliknięcia w pilota.

Polecam również zakup takich czasopism, jak: „Vademecum miłośnika astronomii”, „Urania” czy „Astronomia amatorska”. Świetnie i zrozumiałe dla odbiorcy artykuły z rysunkami nieba będą bardzo pomocne dla początkującego amatora astronomii. Niestety, w dzisiejszych czasach niebo w miastach jest zanieczyszczone światłem i niewiele już można zobaczyć, więc najlepiej wyjechać gdzieś za miasto, z dala od świateł i urządzić sobie taki piknik pod niebem. Gorąca herbata, kocyk lub wygodny fotel, ogrom nieba nad głową i dzika przyroda wokół to wspaniały początek przygody. Ja dla klimatu włączam sobie muzykę z takich filmów jak „Odyseja kosmiczna”, „Gwiezdne wojny', „Star Trek” itp. i cały szczęśliwy przenoszę się w czasoprzestrzeń.

Jest jeszcze jeden argument przemawiający za „podróżami w lata świetlne”, który przekona do tego naszą „drugą połowę”. Taki wieczorowy, czy nocny piknik może być przecież jednocześnie wspaniałą randką we dwoje. I chyba każda kobieta, która spędzi romantyczny wieczór w cudnej scenerii gwieździstego nieba, oczaruje się nietuzinkową pasją swego ukochanego i już do końca życia będzie miała w oczach... gwiazdy.


Fot. D. Sypniewski



Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 3

  • 3
    Czuje się - ZADOWOLONY
    ZADOWOLONY
  • 0
    Czuje się - ZASKOCZONY
    ZASKOCZONY
  • 0
    Czuje się - POINFORMOWANY
    POINFORMOWANY
  • 0
    Czuje się - OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    Czuje się - SMUTNY
    SMUTNY
  • 0
    Czuje się - WKURZONY
    WKURZONY
  • 0
    Czuje się - BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

ReklamaC2 - baner

Daj nam znać

Jeśli coś Cię na Pojezierzu zafascynowało, wzburzyło lub chcesz się tym podzielić z czytelnikami naszego serwisu
Daj nam znać
ReklamaB2 - banerReklamaB3ReklamaB4
ReklamaA2