Nieznane zdjęcie Wiktora Pniewskiego – bohaterskiego pilota z Kłecka

Informacje lokalneHistoria9 stycznia 2021, 14:00   red. Krzysztof Drozdowski736 odsłon
Nieznane zdjęcie Wiktora Pniewskiego – bohaterskiego pilota z Kłecka
Wiktor Pniewski (w mundurze, z lewej) podczas rodzinnego spotkania - fot. z arch. A. Drygasa

9 stycznia 1919 roku sześć samolotów LVG C.V dopiero co zdobytych podczas przejęcia Stacji Lotniczej na poznańskiej Ławicy, ze świeżo namalowanymi biało-czerwonymi szachownicami na skrzydłach, wzniosło się w powietrze. Ich celem było lotnisko we Frankfurcie nad Odrą. To z niego Niemcy 7 stycznia prowadzili bombardowania zdobytej przez powstańców wielkopolskich Stacji Lotniczej.

Samoloty uzbrojono łącznie w 900 kg bomb lotniczych. Każdy z samolotów otrzymał sześć bomb o wagomiarze 25 kg. Lot do Frankfurtu trwał godzinę. W jego trakcie nie doszło do żadnych wypadków. Gdy polscy lotnicy dowodzeni przez sierż. pilota Wiktora Pniewskiego nadlecieli nad niemieckie miasto ludność cywilna wpadła w popłoch. Nikt się nie spodziewał samolotów, a tym bardziej polskich.

W ciągu kolejnej godziny każdy z sześciu samolotów musiał sześciokrotnie nadlecieć nad cel. Lotnicy musieli samodzielnie wyrzucić bombę na cel. Mogli to zrobić w miarę spokojnie, gdyż niemieckie lotnictwo im nie przeszkadzało. Straty, które spowodowali nie były jednak wielkie. Jeden hangar i jeden zniszczony samolot to cały bilans niemieckich strat materialnych. Większym sukcesem okazało się to, że Niemcy zaprzestali swoich ataków na Ławicę. I to należy uznać za największy sukces tej eskapady.

Droga powrotna, również nie przyniosła żadnych niespodzianek. Po nieco ponad trzech godzinach od startu polscy lotnicy wylądowali na swoim lotnisku.

Sierżant Pniewski został wezwany natychmiast do raportu. Musiał się gęsto tłumaczyć z przeprowadzonej eskapady. Głównym zarzutem było nie skonsultowanie tego działania z władzami zwierzchnimi. Dowódcy Powstania Wielkopolskiego nie było w głowie prowadzić działania zbrojne na niemieckim terytorium. Dlatego też lot nad Frankfurt był pierwszym i ostatnim w ciągu całego Powstania.

Praktycznie aż do śmierci losy mianowanego później na pułkownika Wiktora pniewskiego związane były z lotnictwem. W 2009 r. w Kłecku został odsłonięty pamiątkowy obelisk wraz z tablicą informacyjną poświęcony lokalnemu bohaterowi.

Nieznana fotografia

W zbiorach rodzinnych Andrzeja Drygasa znajduje się nieznane zdjęcie sierżanta Wiktora Pniewskiego z okresu jego służby w Wojsku Polskim. Właściciel zdjęcia przechowuje je z dużą pieczołowitością. Pniewski był bardzo szanowany w jego rodzinie. W 1968 lub 69 r. – nie pamięta dokładnie – spotkał się osobiście z bohaterskim lotnikiem. Ten wraz z żoną przyjechał do Puszczykowa pod Poznaniem na rodzinne spotkanie. Wtedy, jak wspomina Andrzej Drygas, miał okazję rozmawiać z Pniewskim, również o pamiętnym rajdzie lotniczym nad Frankfurt.



Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 78

  • 78
    Czuje się - ZADOWOLONY
    ZADOWOLONY
  • 0
    Czuje się - ZASKOCZONY
    ZASKOCZONY
  • 0
    Czuje się - POINFORMOWANY
    POINFORMOWANY
  • 0
    Czuje się - OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    Czuje się - SMUTNY
    SMUTNY
  • 0
    Czuje się - WKURZONY
    WKURZONY
  • 0
    Czuje się - BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

ReklamaC1 - baner

Daj nam znać

Jeśli coś Cię na Pojezierzu zafascynowało, wzburzyło lub chcesz się tym podzielić z czytelnikami naszego serwisu
Daj nam znać
ReklamaB2 - baner
ReklamaA2 - baner