ReklamaA1ReklamaA1-2

Dzwonowo obrodziło... denarami!

HistoriaAktualności19 sierpnia 2020, 8:00   red. Daniel Sypniewski2203 odsłon1 Komentarzy
Dzwonowo obrodziło... denarami!
Członkowie Wielkopolskiej Grupy Eksploracyjno-Historycznej „Gniazdo” w akcji - fot. Daniel Sypniewski

Archeolog Marcin Krzepkowski zaprosił mnie ponownie na badania archeologiczne do Dzwonowa - średniowiecznego miasta. Oprócz kilku wolnych strzelców w badaniach wzięła udział jeszcze grupa eksploratorów ze Stowarzyszenia Wielkopolska Grupa Eksploracyjno-Historyczna „Gniazdo”, której głównym celem jest ratowanie zabytków. Tym razem cała ekipa miała za zadanie przeszukiwanie pola, na którym był rynek miasta.

Przypominam, że dotąd działałem wraz z archeologami kilkaset metrów dalej w dawnej warowni rycerskiej, potem był tam dwór z XVI w. Zaginione miasto (właściwie już odnalezione) leży na prywatnej działce, więc musieliśmy poczekać do końca żniw, aż właściciel (zresztą bardzo przychylny badaniom) skosił zboże.

Spotkanie zostało wyznaczone na godzinę 9.00. Upał zapowiadał się straszliwy, więc wszyscy, by nie tracić czasu, z ochotą ruszyli w pole. Archeolog jednak najpierw „odpalił” drona, z którego porobił, jakże przydatne, zdjęcia wyróżników roślinnych, czyli tak w skrócie - tam, gdzie bujniejsza roślinność tam powinien być wykop np. piwnica, gdy zaś rośliny są „liche” to musi być np. fundament, murek itp.

Już po chwili zaczęły wychodzić ciekawe przedmioty. Niestety teren jest mocno zaśmiecony współczesnym żelastwem. Niektórzy detektoryści kopali każdy sygnał, inni, tak jak ja, stosowali dyskryminację. Zazwyczaj wykrywacz ustawiam na eliminację żelaza, ponieważ zależy mi głównie na monetach i innych „kolorowych” przedmiotach. Potem, jednak widząc jak ciekawe znaleziska znajdują inni, kopałem już każdy sygnał. Efektem tego były różne ciekawe przedmioty. Praca w morderczym upale wszystkim już dawała się w kość, więc po 4-5 godzinach skończyliśmy.

Efektem poszukiwań było kilkanaście monet np. takie rarytasy jak denar poznański w kapitalnym stanie, denar brandenburski, denary jagiellońskie, boratynki, krajcary i... współczesne grosze.

Wszystkich ciekawych znalezisk nie chcę i nie mogę opisać, ponieważ już część z nich nie zdołałem zobaczyć (archeolog już je spakował), ale też pragnę byście za kilka miesięcy mogli je sami odkryć w wągrowieckim muzeum. Powiem tylko, że  trafiły się strzemiona końskie, stary medalik w świetnym stanie, różne okucia, noże średniowieczne, groty od strzał, klamry od pasów, guziki i inne przedmioty wymagające identyfikacji. Dziesiątki a może nawet setki przedmiotów z XIV – XIX w. trafią do muzeum wzbogacając wystawę o średniowiecznym Dzwonowie.

Teraz z niecierpliwością wszyscy czekamy, aż pole zostanie zaorane i ponownie będzie można ruszyć z wykrywaczami odkrywać artefakty.

Tyle na dzisiaj, ale obserwujcie nasz portal, bo już za tydzień będzie kolejna moja relacja z wykopalisk, tym razem z rzymskiego cmentarzyska znajdującego się na naszym Pojezierzu! Fibule i denary rzymskie czekają na odkrycie!


Fot. D. Sypniewski



Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 4

  • 4
    Czuje się - ZADOWOLONY
    ZADOWOLONY
  • 0
    Czuje się - ZASKOCZONY
    ZASKOCZONY
  • 0
    Czuje się - POINFORMOWANY
    POINFORMOWANY
  • 0
    Czuje się - OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    Czuje się - SMUTNY
    SMUTNY
  • 0
    Czuje się - WKURZONY
    WKURZONY
  • 0
    Czuje się - BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

Przeczytaj także

Daj nam znać

Jeśli coś Cię na Pojezierzu zafascynowało, wzburzyło lub chcesz się tym podzielić z czytelnikami naszego serwisu
Daj nam znać
ReklamaB3ReklamaB4
ReklamaA2