Pałac w Radojewie połączony osią widokową z pałacem w OwińskachPałac w Radojewie połączony osią widokową z pałacem w Owińskach

0 0 572

Radojewo położone jest na lewym brzegu Warty. Nazwa miejscowości pochodzi prawdopodobnie od radowania się o czym mogą świadczyć średniowieczne zapisy o miejscowości Radojewo oraz Radujewo. Miejscowość pod nazwą Raduiewo wymieniona jest również w łacińskim dokumencie wydanym w Poznaniu w 1280 roku przez króla polskiego Przemysła II. Kiedyś była to wieś duchowna należąca do Klasztoru Cysterek w Owińskach, w ich  rękach  pozostawała do 1797 roku, do czasu kiedy rząd pruski skonfiskował majątek zakonu. Skonfiskowane dobra poklasztorne kupił berliński bankier Zygmunt Otto von Treskow.

W 1825 roku wybudował on dla syna Heinricha Baltazara pałac. Pałac zbudowany został na skarpie górującej nad doliną Warty co sprawiało, że połączony był osią widokową z pałacem w Owińskach, w których była główna siedziba rodu von Treskow. Dla ułatwienia przemieszczania się pomiędzy pałacami na rzece Warcie kursował prom.

Przed pałacem

Wokół pałacu został urządzony 15-hektarowy park krajobrazowy w stylu angielskim, częściowo położony na skarpie i w naturalny sposób łączący się z lasami porastającymi dolinę rzeki. Projektem i realizacją parku zajął się ogrodnik z Poczdamu - Piotr Lenné. W parku wówczas zbudowano sztuczną ruinę, znajdowała się w nim również kaplica oraz cmentarz rodziny. Właśnie do tego parku warto przyjechać wczesną wiosną, ponieważ wtedy duży jego obszar zaczyna robić się żółty, za sprawą kwiatka, który jako jeden z pierwszych zapowiada przyjście wiosny. Czasami kwiaty te już kwitną, gdy na ziemi leży jeszcze śnieg. Mowa tu o Ranniku Zimowym, roślinie należącej do rodziny jaskrowatych. My postanowiliśmy sprawdzić czy topniejący śnieg pozwolił już, żeby kwiaty zaczęły pojawiać się na powierzchni ziemi.

Spacer rozpoczynamy przed pałacem, obecnie ogrodzonym budynkiem z zamurowanymi oknami, który lata świetności ma już za sobą i nie robi w tej chwili wielkiego wrażenia. Po lewej stronie widzimy kapliczkę, ale my kierujemy się na prawo, gdzie rozpoczyna się ścieżka dydaktyczna „W poszukiwaniu zielonej energii”, składa się ona z 9 przystanków usytuowanych na trasie o długości ok. 1,5 km. Jej przejście zajmuje ok godzinę i prowadzi malowniczymi ścieżkami. Na każdym przystanku umieszczony jest kod QR, pod którym znajdują się dodatkowe informacje oraz zadania do rozwiązania. Po drodze napotykamy tablice z opisami oraz ławki, gdzie możemy odpocząć i podziwiać okoliczną przyrodę.

15 hektarów parku

Dzisiaj pogoda jest iście wiosenna więc przyjemnie się spaceruje, a po chwili okazuje się że w suchych liściach wypatrujemy pojedyncze kwiaty rannika. Żółty kolor o tej porze roku rzuca się w oczy i bardzo się wyróżnia. Widać, że są to dopiero pojedyncze kwiaty, ale będąc tutaj kilka lat temu wiemy, że ich połacie są duże i w szczycie rozkwitu sprawiają wrażenie żółtego dywanu. Idąc dalej natykamy się na kolejne kwiaty jest ich coraz więcej, dalszą drogę przemierzamy według drogowskazów, które wskazują najciekawsze miejsca w parku.

Pierwszy taki znak kieruje nas do miejsca, gdzie znajduje się cmentarz rodziny von Treskow. Kilkanaście starych grobów obrośniętych mchem widać już z oddali, niektóre kamienne tablice ukazują nazwiska, daty, coraz mniej czytelne, na niektórych grobach znajdują się znicze. Cofamy się do głównej ścieżki i po chwili z oddali ukazuje się naszym oczom ruina wybudowana w czasach świetności parku, stoi na dość wysokim wzniesieniu, zbudowana z czerwonej cegły, prowadzi do niej kolejna ścieżka. Po wejściu na górę możemy podziwiać piękny widok na cały park. Dalsza droga prowadzi w dół, gdzie po chwili znajdujemy olbrzymie drzewo, jest to platan, pomnik przyrody i jest chyba największym drzewem w parku. Tutaj też można zobaczyć dwa stawy, jeden z widoczną wysepką. Ścieżka dydaktyczna tutaj zakręca w stronę pałacu, my jednak chcemy zobaczyć co jest dalej, wychodzimy za park na małe wzniesienie, gdzie rozciąga się piękny widok na pola, lasy i okoliczne zabudowania z wieżą na Dziewiczej Górze włącznie.

Wracamy na wyznaczoną ścieżkę i wędrujemy w kierunku pałacu. Po drodze mijamy jeszcze kilka tablic informacyjnych i po chwili docieramy pod pałac, gdzie kończymy naszą wycieczkę. W najbliższych dniach warto odwiedzić to miejsce i podziwiać ranniki zimowe. Jeżeli pogoda dopisze to już niedługo park będzie usłany żółtymi kwiatkami.

EWA MALICKA
Fot. E. Malicka

Pałac w Radojewie połączony osią widokową z pałacem w Owińskach - zdjęcie
+ 9 zdjęć

Pałac w Radojewie połączony osią widokową z pałacem w Owińskach

Mapa google
ReklamaA1 - baner