ReklamaA1 - banerReklamaA1-2 - baner

Zmarł Florian Wesołowski, bohater książki „Złoto Dziedzica”

Informacje lokalneAktualności9 listopada 2020, 14:00   red. Karol Soberski1615 odsłon4 Komentarzy
Zmarł Florian Wesołowski, bohater książki „Złoto Dziedzica”
 fot. Karol Soberski

Kolejna smutna wiadomość dotarła do redakcji. Wczoraj, w wieku 92 lat, zmarł Pan Florian Wesołowski z Mielna, bohater mojej książki „Złoto Dziedzica”, człowiek który był chodzącą skarbnicą wiedzy o historii Mielna, szczególnie o tamtejszym pałacu.

Pana Floriana poznałem w maju 2016 roku. Szukając informacji o Mielnie, szczególnie o tamtejszym pałacu, trafiłem do Pana Floriana. Okazało się, że przybył on po II wojnie światowej do Mielna i przez blisko 40 lat pracował jako nauczyciel w Domu Wczasów Dziecięcych w Mielnie.

Mieliśmy okazję spotkać się kilkakrotnie i rozmawiać przez wiele godzin o historii Mielna, o pałacu, o rodzinie Wendorffów, o jeziorze Utrata, o kaplicy-rotundzie w Mielnie i wielu innych historiach związanych z Mielnem i okolicami.

Pan Florian zawsze był uśmiechnięty, zawsze z radością czekał na nasze spotkania w trakcie których dzielił się swoją wiedzą i pokazywał mi powojenne zdjęcia pałacu w Mielnie. Biła od niego radość i pozytywne nastawienie do życia i do ludzi.

Bogate wspomnienia Pana Floriana związana z Mielnem, zarówno historią przedwojenną, czasami II wojny światowej oraz tym, co działo się w Mielnie po 1945 roku, zawarłem w książce „Złoto Dziedzica” (wydanej w 2018 r.), gdzie opisałem historię pałacu w Mielnie, tamtejszej kaplicy oraz dzieje innych skarbów i tajemnic  tej miejscowości.

Jedno z naszych ostatnich spotkań odbyło się na terenie pałacu w Mielnie, gdzie w obecności Sylwii, właścicielki pałacu, mojej żony Aleksandry, Michała i Macieja, naszych przyjaciół z Fundacji Historycznej „Przywracamy Pamięć” oraz Kasi i Macieja, przyjaciół w Ostrowa Wielkopolskiego, żartowaliśmy (i zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcia), a Pan Florian był szczęśliwy, że pałac ma po wielu latach nowego gospodarza. Pałac w Mielnie był bowiem dla Pana Floriana jego całym życiem...

Śmierć Pana Floriana to strata dla dziejów naszej „małej Ojczyzny”. Zapewne wiele ciekawych opowieści już nie usłyszę. Na szczęście pozostało kilkanaście godzin nagranych wspomnień Pana Floriana, które w przyszłości znajdą swoje miejsce w kolejnych moich książkach.

Dziękuję Panie Florianie!


Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 7

  • 1
    Czuje się - ZADOWOLONY
    ZADOWOLONY
  • 1
    Czuje się - ZASKOCZONY
    ZASKOCZONY
  • 0
    Czuje się - POINFORMOWANY
    POINFORMOWANY
  • 0
    Czuje się - OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 3
    Czuje się - SMUTNY
    SMUTNY
  • 0
    Czuje się - WKURZONY
    WKURZONY
  • 2
    Czuje się - BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

Daj nam znać

Jeśli coś Cię na Pojezierzu zafascynowało, wzburzyło lub chcesz się tym podzielić z czytelnikami naszego serwisu
Daj nam znać
ReklamaB2 - banerReklamaB3 baner
ReklamaA2 - baner