
Wojewódzki Wielkopolski Konserwator Zabytków zadecydował o wpisaniu nagrobka-kolumny majora Wojsk Polskich Damazego Dobrogojskiego w Sławnie (Gmina Kiszkowo) do rejestru zabytków ruchomych Województwa Wielkopolskiego pod numerem 634/Wlkp/B. O decyzji poinformowany został m.in. Narodowy Instytut Dziedzictwa. Tym samym nagrobek-kolumna z 1857 roku objęta została szczególną ochroną prawną. Warto przy tym dodać, że już w lutym 2024 roku pomnik majora uzyskał status grobu weterana walk o wolność i niepodległość Instytutu Pamięci Narodowej (IPN).
Wpisanie kolumny do rejestru zabytków ruchomych Województwa Wielkopolskiego – co nastąpiło 31 lipca - jest zwieńczeniem dwu i pół letnich starań w ścisłej współpracy z Wojewódzkim Urzędem Ochrony Zabytków w Poznaniu, Parafią św. Mikołaja w Sławnie oraz Fundacją Historyczną „Przywracamy Pamięć” działającą na terenie Powiatu Gnieźnieńskiego.
Warto również tutaj wspomnieć, że na zaproszenie Fundacji „Przywracamy Pamięć” w marcu 2025 roku Sławno odwiedziła ekipa TVP Historia z programu „Było … nie minęło – Kronika zwiadowców historii”, która poświęciła zabytkowi jeden ze swoich telewizyjnych odcinków.
Kolumna majora Dobrogojskiego posiada unikatowe walory artystyczne i historyczne. Nagrobek jest przykładem klasycystycznej sztuki sepulkralnej. Nagrobki tego typu zdobione były „kompletnymi” kolumnami, zwieńczonymi często między innymi urną, krzyżem, wieńcem lub girlandą, symbolizującymi cnoty i chwałę danej osoby.
Kolumna stoi na dwustopniowej, kwadratowej podstawie przy skarpie za prezbiterium kościoła Św. Rozalii. Wykonana jest z kutego piaskowca. Jej powierzchnia jest kanelowana, to znaczy zdobiona jest pionowymi płytkimi żłobieniami zwanymi kanelurami. W połowie jej wysokości widoczny jest kartusz herbowy z inskrypcją – stopniem wojskowym, imieniem i nazwiskiem majora, datą jego śmierci oraz znakiem krzyża. Kolumnę majora Dobrogojskiego wieńczy niewielka głowica o wklęsłym profilu, na którą nałożona została kula, Zgodnie z niedawno uzyskanymi informacjami kula ozdobiona była niegdyś orłem.
W tym miejscu warto przybliżyć postać samego majora. Damazy Dobrogojski urodził się w 1791 w Górówce koło Gniezna. Pochodził z patriotycznej rodziny. Jego wuj – Ignacy Dobrogojski z Leśniewa koło Gniezna – był odznaczony za swe męstwo między innymi Krzyżem Kawalerskim Orderu Virtuti Militari. Pod wpływem przykładu wuja na wieść o odradzaniu się państwowości polskiej i utworzeniu przez Napoleona Bonaparte Księstwa Warszawskiego 16-letni Damazy Dobrogojski zaciągnął się w 1807 roku jako szeregowy żołnierz do artylerii 8 pułku piechoty stacjonującego wówczas w Kaliszu. Już wkrótce podczas wojny obronnej przeciw Austrii w 1809 roku walczył w krwawej bitwie pod Raszynem. W trakcie wyprawy Napoleona na Rosję w 1812 roku przeszedł cały szlak bojowy – od Smoleńska i Borodino po Wiaźmę i Berezynę. Powrócił do Polski jako jeden z nielicznych ocalałych ze 100 tysięcznej armii polskiej. W 1813 roku wraz z wycofującym się Wojskiem Polskim wziął udział w kampanii saskiej w obronie Drezna. Zaledwie kilkanaście lat później – jako oficer Wojska Polskiego Królestwa Polskiego – uczestniczył w Powstaniu Listopadowym 1830-1831 przeciw Rosji.
Powstaje tu pytanie jak major Damazy Dobrogojski po latach służby w Wojsku Polskim w Królestwie Polskim – znajdującym się wówczas pod zaborem rosyjskim – znalazł się nagle koło Gniezna w zaborze pruskim?
Odpowiedź jest prosta … Po upadku Powstania major ścigany był przez carat. Olbrzymią zadrą dla cara było to, że major uczestniczył bezpośrednio w kluczowych wydarzeniach Nocy Listopadowej, która 29 listopada 1830 roku rozpoczęła Powstanie. Dodatkowo po upadku Powstania major Dobrogojski – inaczej niż wielu wysokich rangą polskich oficerów – nie złożył carowi ponownej przysięgi lojalnościowej. Z zemsty car nakazał imiennie wyłączyć majora Dobrogojskiego spod ogłoszonej amnestii. Chroniąc się przed zemstą caratu major Dobrogojski po tułaczce powrócił przez Czechy i Morawy do rodzinnej Wielkopolski i osiadł wraz z żoną i jednorocznym synkiem w Skrzetuszewie koło Sławna.
Na zakończenie warto wspomnieć, że nagrobki żołnierzy Wojsk Polskich Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego są niezwykle rzadkie i jako ważne pamiątki historyczne są pieczołowicie odrestaurowywane. Można je zobaczyć w Łaziskach koło Wągrowca (grób-piramida rotmistrza Franciszka Łakińskiego), w dalekich Spytkowicach koło Wadowic (grób-obelisk oficera Kajetana Wolańskiego zwieńczony monumentalną figurą anioła) oraz na znanych polskich nekropoliach takich jak Warszawskie Powązki (grób-sarkofag płk. Cypriana Godebskiego) i Cmentarz Łyczakowski we Lwowie (grób-piramida ppor. Juliusza Ordona – słynnego z Mickiewiczowskiej Reduty Ordona).
Fot. P. Białczyk, rys. P. Karsznia






Serwis pojezierze24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!