
W tym roku minie 10 lat od napisanie mojej pierwszej ksiązki o historii regionu zatytułowanej „Skarb Dziedzica”, a 15 lat, gdy napisałem pierwszy przewodnik pt. „Spacerem po Kłecku”. Przez te lata napisałem w sumie 16 książek (jednej byłem współautorem). Ten rok jest dla mnie wyjątkowy także dlatego, że w przyszłym miesiącu będę świętował 30 lat mojej pracy zawodowej i moje 50 urodziny. Te wszystkie rocznice zbiegły się w jednym czasie. Ten rok zapamiętam także z tego względu, że powstał mój ex libris! Jego autorem jest Piotr Karsznia (twórcy murali, autor książek, regionalista, ale przede wszystkim rysownika i dokumentalisty programu TVP red. Adama Sikorskiego „Było... nie minęło”). Ex libris będzie teraz ubogacał każdą moją kolejną książkę.
Prezentacja mojego ex librisu – prawdziwego dzieła sztuki stworzonego przez Piotra Karsznię – odbyła się w sobotę, 21 lutego podczas premiery mojej najnowszej, szesnastej już książki pt. „Magiczny Pałac Rybieniec”.
Ex libris (łac. „z książek”) to graficzny znak własnościowy, który identyfikuje właściciela książki, najczęściej ozdobny, wykonany w technice graficznej, z imieniem i nazwiskiem właściciela księgozbioru. Umieszczany jest na wewnętrznej stronie okładki lub na stronie tytułowej.
Ex libris, czyli taki mały znak lub ilustracja wklejana do książki, początkowo pojawił się już w średniowieczu. Wtedy, gdy księgi były rzadkie i bardzo cenne, właściciele chcieli w ten sposób oznaczyć swoje zbiory. Najpierw były to ręcznie malowane herby czy monogramy, które symbolizowały właściciela. Z czasem, w okresie renesansu, zaczęły powstawać bardziej artystyczne drzeworyty, które miały unikalny charakter. Dziś ex librisy to nie tylko praktyka, ale i mała sztuka, gdzie artyści tworzą spersonalizowane projekty, by nadać książkom wyjątkowym osobisty charakter.
Projektowanie ekslibrisów jest jedną z dziedzin grafiki artystycznej. Ich tworzeniem zajmowało się wielu znanych grafików, rytowników i typografów. Zbieranie ekslibrisów jest jedną z dziedzin kolekcjonerstwa. Organizowane są również wystawy, nieraz poświęcone wyłącznie tej tematyce
Najstarsze znane oznaczenia własnościowe na tekstach piśmienniczych pochodzą ze starożytnego Egiptu, z okresu panowania Amenophisa III (1391–1353 p.n.e.).
![]()
„Ex libris Karola Soberskiego” powstawał przez kilka tygodni i jest prawdziwym dziełem sztuki, który już dzisiaj jest rozchwytywany przez kolekcjonerów!
Mój ex libris nawiązuje do kilku moich pasji i zainteresowań. Można w nim dostrzec moją wielką miłość jaką jest historia i literatura. Nie brakuje symboliki związanej z eksploracją i poszukiwaniem przeze mnie „skarbów”, zarówno w archiwach, jak i w terenie. Osoby spostrzegawcze zauważą również elementy wskazujące, że od lat zajmuję się rozwiązywaniem tajemnic i sekretów, zarówno tych ziemiańskich (powiązanych np. z masonerią naszego regionu), pałacowych i dworskich, jak i związanych ze starymi świątyniami. Na ex librisie jest też wątek związany z turystyką i podróżami, które również są ważną częścią mojego życia.
Jest też czaszka, najczęściej kojarzona z przemijaniem („memento mori”) i kruchością życia. W tym przypadku akurat mówi o tym, że od 30 lat zajmuję się wyciąganiem z zapomnienia osób i wydarzeń, które już dawno przeminęły (i bardzo często nikt, oprócz mnie, o nich nie pamięta), a o których musimy pamiętać. One bowiem tworzą naszą historię. Jak powiedział Jan Pawel II: „Naród, który nie zna swojej przeszłości, umiera i nie buduje przyszłości”.
Nie będę ukrywał, że jestem bardzo dumny z ex librisu, który stworzył Piotr Karsznia, ponieważ w 100 procentach oddaje on moją osobowość i moje zainteresowania!
Piotrze, wielkie dzięki za tak piękne dzieło sztuki!
Ex libris będzie teraz ubogacał każdą moją kolejną książkę.
Ex libris stworzył – jako małe dzieło sztuki – Piotr Karsznia, rysownik, twórca murali, autor książek, znawca historii militarnej, regionalista, członek Zarządu Stowarzyszenia „Wizna 1939”, ale przede wszystkim artysta malarz, rysownik i dokumentalista programu TVP red. Adama Sikorskiego „Było... nie minęło”.
Mentorem Piotra był prof. Wiktor Zin, a jego przyjaciółmi prof. Ludwik Maciąg (batalista i pejzażysta Polski) i Szymon Kobyliński, (grafik, rysownik, karykaturzysta).
Piotr Karsznia od wielu lat niestrudzenie ilustruje powrót do chwały zapomnianych bohaterów, dźwiganie powalonych zła ręką krzyży, wyrywanie z ziemi materialnych dowodów na potwierdzenie historycznych faktów. Piotr Karsznia maluje nie piórkiem, a sercem, gorącym sercem Polaka patrioty, bojownika o chwałę należną cieniom z przeszłości.
![]()
![]()






Serwis pojezierze24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!