ReklamaA-1ReklamaA1-2

Anastazewo – wieś z Powstaniem Wielkopolskim w tle

HistoriaAtrakcje turystyczne6 lipca 2022, 12:30   red. Jarosław Jaskulski2997 odsłon0 Komentarzy
Anastazewo – wieś z Powstaniem Wielkopolskim w tle
 fot. Jarosław Jaskulski

Anastazewo – malownicza wieś letniskowa położona na terenie Powidzkiego Parku Krajobrazowego, pomiędzy jeziorami Powidzkim a Budzisławskim. Miejscowość ze stacją kolejki wąskotorowej z zachowanymi budynkami o znaczeniu historycznym oraz ciekawą historią z okresu zaborów, a także Powstania Wielkopolskiego.

Początkowo, po II rozbiorze Polski okoliczne tereny zostały wcielone do Prus, jednak nie na długo. Po upadku Napoleona granica pomiędzy Prusami a Rosją została ostatecznie przesunięta i przebiegała pomiędzy jeziorami: Kownackim, Suszewskim, Budzisławskim i Powidzkim. Pod panowaniem carskiej Rosji znalazły się tereny na wschód od granicy, a obszar zachodni został wcielony do królestwa Prus. Przesunięcie granicy spowodowało ograniczanie w swobodnym przemieszczaniu się między zaborami. Żeby przekroczyć granice należało uzyskać specjalną przepustkę, tzw. bilet.

Bardzo ważnym punktem granicznym było Anastazewo. Znajdowała się tutaj właśnie granica prusko-rosyjska i z tego powodu utworzono tu przejście graniczne z komorą celną. Przesunięcie granicy dla lokalnej społeczności stwarzało nowe formy zarobkowania, gdyż kwitł handel między zaborami zarówno ten legalny, jak i działania nielegalne – przemytnicze. Do Kongresówki przemycano towary dobrej jakości, wręcz luksusowe, a także broń, amunicję, medykamenty. Na granice zachodnią przerzucano bydło, zwierzęta, a także zboża, warzywa, owoce, no i oczywiście bimber. Pomimo, że handel pozwalał się wzbogacać przygranicznej ludności, jednak coraz bardziej były widoczne różnice zarówno w urbanistyce, stylistyce, architekturze jak i w mentalności ludności.

Zabytki

Okolica Anastazewa może poszczycić się kilkoma ciekawymi zabytkowymi obiektami z początku XX wieku. W związku funkcjonowaniem przejścia granicznego między zaborami konieczne było zorganizowanie posterunku celnego. Pruski mieścił się w wysokim budynku zbudowanym z czerwonej cegły w charakterystycznym pruskim stylu, a posadowiony był przy samej drodze. Kolejnym ciekawym budynkiem jest oczywiście strażnica rosyjska, która oddalona jest o kilkadziesiąt metrów w maleńkiej wiosce Salamonowo. To właśnie droga pomiędzy tymi dwoma strażnicami wytyczała granice między zaborami. Od Strażnicy w stronę Budzisławia umieszczone były koszary rosyjskiego oddziału konnej straży granicznej, jednak zostały rozebrane przez Prusaków.

Po odzyskaniu niepodległości wszystkie zabudowania, przeszły na własność państwa polskiego. W zabudowaniach strażnicy rosyjskiej utworzono szkołę podstawową. Jednak z czasem posiadłość została sprzedana w ręce prywatne i zamieszkują ją spadkobiercy pierwszego właściciela. Obok posterunku pruskiej straży granicznej stoi budynek po dawnym Hotelu Przybylski. Podczas zaborów korzystali z niego przeważnie Niemcy stołując się w gospodzie oraz korzystając z miejsc noclegowych. Aktualnie funkcjonuje tu gospodarstwo agroturystyczne.

Powstanie Wielkopolskie w Anastazewie

Odzyskanie niepodległości w Polsce 11 listopada 1918r, nie było jednoznaczne z odzyskaniem niepodległości na terenach zaboru pruskiego. Wielkopolanie musieli podjąć walkę z zaborcą,  żeby powrócić w granice Polski. Nie było to łatwe, gdyż większość mężczyzn w okresie I wojny światowej była wcielana przymusowo do armii niemieckiej i często wysyłano ich na front francuski. Przyjazd Ignacego Paderewskiego do Poznania 26 grudnia 1918 r. był impulsem do wybuchu walk poznaniaków z Prusakami. Wydarzenia potoczyły się dość szybko, a walki zbrojne powstańców rozlały się na całą niemal Wielkopolskę. Tak tez się stało na ziemi powidzkiej. Wieczorem 28 grudnia dotarła do Powidza wiadomość, iż gnieźnianie chwycili za broń, zajęli koszary piechoty pruskiej i ruszyli na koszary dragonów.

Miejscowi działacze postanowili działać, a lider Józef Bilski (sierżant byłej armii pruskiej) zwołał pilną naradę w lokalu u Pietraszaka (skrzyżowanie obecnych ulic Warszawskiej i Wojska Polskiego), gdzie ustalono szczegółowy plan działania. Najważniejszym zadaniem było rozbrojenie plutonu Grenzschutzu, który stacjonował w Anastazewie i Szydłowcu. Czas naglił i w obawie przed wzmocnieniem sił nieprzyjaciela, postanowiono przeprowadzić akcję pod osłoną nocy z 28 na 29 grudnia. Podobnie jak w całym regionie powstańcom brakowało uzbrojenia i amunicji. W przypadku grupy powidzkich powstańców pomógł łut szczęścia, mianowicie Bilski otrzymał informację, że na stacji stoi pociąg, w którym znajduje się amunicja. Skład zabezpieczany był przez trzech żołnierzy niemieckich, a amunicja miała być dostarczona do Anastazewa. Powstańcy przeprowadzili akcję, co pozwoliło pozyskać kilka karabinów, trochę amunicji oraz kilka skrzynek granatów.

O godzinie 22.00 oddział powstańców powidzkich liczył 70 ochotników i przekształcony został w Kompanię Powidzką, którą podzielono i dozbrojono. Każda sekcja miała swoje konkretne zadania, Ignacy Kozłowski ze swoimi ludźmi wyruszył jako pierwszy i werbował po drodze ochotników. Oddział dowodzony prze Bilskiego liczył około 60 osób i wyruszył po 1,5 godzinie w kierunku Anastazewa. Przed Anastazewem oba oddziały połączyły się i ruszyły w kierunku miejsca stacjonowania sił niemieckich (około 60 ludzi), a więc dworca kolejowego. W nocy został powiadomiony o planowej akcji w Anastazewie III batalion 29 pp, wojska polskiego stacjonujący w Koninie. Bilski ze swoimi ludźmi natknęli się na posterunek wroga. Doszło do rozbrojenia dwóch żołnierzy niemieckich, jednak zdążył zaalarmować wystrzałem swoich kompanów.

Na szczęście żołnierze Grenzschutzu nie zdążyli przygotować się na odparcie ataku powstańców. Sprawna akcja pod dowództwem Bilskiego doprowadziła do poddania się Niemców. Zdobytą broń i amunicję oraz tabor koni i ekwipunek rozdysponowano pomiędzy powstańców. Natomiast żołnierzy niemieckich wzięto do niewoli. Rano ok godz. 8.00 powstańcy powidzcy brali udział wraz z oddziałem chorążego Bognera z pułku piechoty z Konina w akcji w Szydłowcu, gdzie rozbrojono załogi Grenzschutzu. Potyczka w Anastazewie i Szydłowcu zakończyła się zwycięstwem, a oddziały powstańcze wróciły do Powidza z Anastazewa pociągiem kolejki wąskotorowej, gdzie mieszkańcy zgotowali im owacyjne przyjęcie.

Kolejka wąskotorowa

Anastazewo było ważnym punktem komunikacji kolejowej. Funkcjonowała tu stacja kolejki wąskotorowej, która była końcową dla linii wąskotorowej z Gniezna. Jednakże był w Anastazewie początek linii do stacji Konin Wąskotorowy. Ze względu na fakt iż w Anastazewie znajdowała się granica prusko-rosyjska wraz z posterunkami celnymi, uruchomiono wagę wagonową. W roku 1911 powstała parowozownia zwrotna z własną obrotnicą, oraz budynek stacji kolejowej, a w nim: pomieszczenia dyżurnego ruchu, zawiadowcy stacji, kasy, biur oraz części noclegowej dla drużyn pociągowych.

W roku 1986 zawieszono kursowanie pociągów na odcinku Powidz – Anastazewo, a od 1999 roku kursowały pociągi już tylko w sezonie letnim. Obecnie parowozownia znajduje się w rękach prywatnych, z przeznaczeniem na mieszkania. Budynek stacji Anastazewo jest opuszczony i wymaga solidnego remontu.

Jezioro Budzisławskie

Anastazewo to kraina lasów i jezior. Z jednej strony Jezioro Powidzkie o którym pisaliśmy już na łamach naszego portalu, a z drugiej Jezioro Budzisławskie. Jezioro to znajduje się na terenie Powidzkiego Parku Krajobrazowego i objęte jest ochroną. Akwen typu polodowcowego, o pierwszej klasie czystości. Woda o bardzo dobrej przejrzystości, nawet do 15 metrów przy dobrym nasłonecznieniu. Takie warunki to idealne środowisko do uprawiania sportów wodnych zwłaszcza nurkowania snukeringu. Jezioro ma podłużny kształt i dzieli się na dwie części ze względu na głębokość: 35,2 m i 23,8 m. Bogata roślinność wodna stwarza sprzyjające warunki rozwojowe dla ryb. Najczęściej może spotkać tu takie gatunki jak okoń, szczupak, lin oraz węgorz. W części środkowej jeziora, na wysokości miejscowości Tręby Stare, znajduje się wyspa o powierzchni 0,2 ha. Bardzo bujna szata roślinna występuje do głębokości 6-7 metrów co oznacz, ze akwen jest naprawdę czysty i klarowny.

Anastazewo to z pewnością miejsce warte odwiedzenia. Znajdziemy tu stare budynki, które skrywają nie jedną ciekawą historię oraz pobudzą nas do poczytania o historii regionu zwłaszcza tego z okresu Powstania Wielkopolskiego. Przyroda okolicznych lasów i jezior dopełnia szczęścia dla każdego najbardziej wymagającego turysty.


Fot. J. Jaskulski



Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 104

  • 61
    Czuje się - ZADOWOLONY
    ZADOWOLONY
  • 7
    Czuje się - ZASKOCZONY
    ZASKOCZONY
  • 35
    Czuje się - POINFORMOWANY
    POINFORMOWANY
  • 0
    Czuje się - OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    Czuje się - SMUTNY
    SMUTNY
  • 1
    Czuje się - WKURZONY
    WKURZONY
  • 0
    Czuje się - BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

Daj nam znać

Jeśli coś Cię na Pojezierzu zafascynowało, wzburzyło lub chcesz się tym podzielić z czytelnikami naszego serwisu
Daj nam znać
ReklamaB2ReklamaB3ReklamaB4
ReklamaA3