
Na ten dzień czekali 30 lat… Zastanawiali się, ilu kolegów przybędzie, jak bardzo się zmienili, w jakiej formie fizycznej będą… Wczoraj późnym popołudniem w Gościńcu Sobańskich w Gnieźnie spotkali się koledzy z Technikum Mechanicznego w Gnieźnie.
Jakie to uczucie zobaczyć po trzech dekadach kolegę ze szkolnej ławki? Można powiedzieć: bezcenne. Przekonali się o tym koledzy z Technikum Mechanicznego w Gnieźnie, którzy spotkali się 30 lat po maturze...
W sobotę, punktualnie o godz. 18.00 w największej sali Gościńca Sobańskich w Modliszewku pojawił się ponad 20 dojrzałych mężczyzn, którym w tym roku stuknęło 50 lat. Pierwsze chwile spotkania były niepewne, bo dawno się nie widzieli… Ale już po kilku minutach te uśmiechy był wyraźne, pewność siebie powróciła a gromki śmiech zaczął wypełniać okolicę.
Problemem był tylko brak Sławka, jednego z organizatorów spotkania, który dotarł dopiero o godz. 19.00. Ale od godz. 18.00 nad wszystkim czuwał Robert.
Od ostatniego spotkania minęły zaledwie 4 lata, dlatego wszyscy bez problemów się poznali. Chociaż niektórym przybyło siwych włosów, innym kilku kilogramów. Ale byli też tacy, którzy trochę na wadze stracili… Koledzy ze szkolnej ławy Technikum Mechanicznego ze szkoły przy ul. Cieszkowskiego, spotkali się po 30 latach od matury.
Tuż po godz. 19.00 wszyscy zasiedli przy stołach. Na honorowym miejscu zasiadł wychowawca prof. Ryszard Zamiara, który zabrał głos na powitanie. Następnie Tomasz, przewodniczący klasy, zaczął wyczytywać w kolejności alfabetycznej poszczególnych kolegów, a ci opowiadali o sobie, o tym, co robią na co dzień, o swojej pracy zawodowej, rodzinie i o swoich zainteresowaniach oraz pasjach (jak się okazało dominowały rowerowe wyjazdy w odległe części Polski). Przy tej okazji było dużo śmiechu i gratulacji.
Okazało się, że w grupie są zarówno pracujący w samorządzie czy instytucjach państwowych, w służbach mundurowych i na stanowiskach dyrektorskich w znanych firmach, są prowadzący własną działalność gospodarczą lub będący na etatach, ale jest też emeryt i rencista.
Jako, że stuknęła nam „pięćdziesiątka” to oczywistym było, że jednym z ważniejszych poruszanych tematów było zdrowie. I tutaj okazało się, że niektórzy z obecnych pokonali nowotwory, inni wylądowali w szpitali na neurochirurgii, a jeden z kolegów w związku z cukrzycą stracił część nogi. Najważniejsze, że wszystkim dopisywał humor.
Podczas tych rozmów okazało się też, że osoby po „50” inaczej zaczynają patrzeć na świat. Wielu kolegów stwierdziło, że już nie goni za pieniędzmi czy karierą, ale wybierają święty spokój, możliwość spotkania z bliskimi i kolegami, czy możliwość wypadu na łono natury. W pewnym momencie zrobiło się bardzo nostalgicznie.
Później, przy wyśmienitych daniach serwowanych przez Gościniec, przyszedł czas, by przypomnieć czasy szkolne. Nie zabrakło zatem wspomnień z wycieczek klasowych, biwaków, nie brakował anegdot sprzed 30 lat, jak i wspomnień innych nauczycieli.
Był również czas na rozmowy w mniejszych grupach, czas na wspólne zdjęcia, wymianę numerów telefonów i plany na przyszłość. Ale nie brakowało również rozmów o innych tematach, o pasjach, zainteresowaniach. Wspominano też tych, którzy nie mogli przyjechać na spotkanie i tych, z którymi urwał się kontakt i nie wiadomo co się z nimi dzieje.
Na spotkanie do Modliszewka przybyło w sumie 22 kolegów ze szkolnej ławy, z grupy, która gdy zaczynali naukę liczyła 32 uczniów. Większość z nich mieszka w Gnieźnie lub gminie Gniezno, ale niektórzy koledzy przyjechali na spotkanie m.in. ze Słupcy, Lubonia, Rakowa, Torunia a nawet z dalekiej Anglii.
Na koniec, trwającego blisko sześć godzin spotkania, zapadła decyzja, że kolejne spotkanie odbędzie się za 5 lata. Ale niektórzy obecni chcą się też cześciej spotykać. Jak bowiem stwierdził Tomek: - Trzeba się coraz częściej spotykać, bo za chwilę zaczniemy się spotykać na pogrzebach…
Spotkanie upływało w bardzo miłej atmosferze pełnej wspomnień, niekończących się wzruszeń (u niektórych) i salwach śmiechu. Około północy przyszedł czas pożegnań, ale i deklaracji, że kontakty będą bardziej intensywne niż dotychczas.
Fot. K. Soberski, R. Bąkowski






Serwis pojezierze24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!