Źródełko św. Huberta, które nigdy nie zamarzaŹródełko św. Huberta, które nigdy nie zamarza

0 0 949

Miłośnicy pieszych czy rowerowych wycieczek doskonale wiedzą, że lasy skrywają wiele atrakcji. Jedną z nich jest z pewnością Źródełko św. Huberta, które znajduje się w szczepanowskich lasach, w odległości około 30 metrów od jeziora Ostrówieckiego w pobliżu Wiktorowa w gminie Dąbrowa.

Podobno w Polsce znajdują się dwa Źródełka św. Huberta – jedno znajduje się w Cisiu w gminie Blachownia w powiecie częstochowskim, drugie – no właśnie… w związku z tym, że znajduje się ono w pobliżu Wiktorowa, które leży w gminie Gąsawa w powiecie żnińskim, wiele źródeł podaje właśnie tę lokalizację. Jest jednak nieco inaczej. Samo źródełko leży już w gminie Dąbrowa w powiecie mogileńskim. W związku z tym, że leży ono na granicy tych powiatów, nietrudno o pomyłkę.

Jak w gęstym dębowo - bukowo - sosnowym lesie, który poprzecinany jest licznymi jarami, można odnaleźć źródełko? Nietrudno je zlokalizować. Jadąc asfaltową drogą Annowo – Wiktorowo miniemy oznakowanie wskazujące źródełko, skręcamy w leśną drogę i pokonujemy około 600 metrów. Jeśli ujrzymy w dole jaru, po lewej stronie charakterystyczne, kamienne zadaszenie, jesteśmy na miejscu!

Źródełko św. Hubert zostało uznane jako pomnik przyrody. Zimą, nawet przy bardzo niskich temperaturach nie zamarza. Ze źródła wybija woda z wydajnością około 8 litrów na minutę. Czerpiąc wodę tego miejsca szybko zauważymy, brązową barwę kamieni. Powód? Woda w tym miejscu zawiera bardzo dużo żelaza, dlatego lepiej jej nie smakować!

Z pewnością wielu z naszych Czytelników nie wie, ale z miejscem tym związana jest legenda. Według niej w pobliskim Kierzkowie żył myśliwy, który nie szanował zwierzyny ani dni świętych. Podczas jednego z polowań strzelił do jelenia, którego podprowadził mu Lucyfer. Rozwścieczone wystrzałem zwierzę raniło myśliwego, a ten, spadając z urwiska, upadł w pobliżu źródełka. Wypływająca woda, za wstawiennictwem św. Huberta, patrona myśliwych, cudownie uzdrowiła rannego myśliwego.

Jak się okazuje annowskie lasy skrywają nie tylko Źródełko św. Huberta. Nieopodal tego miejsca znajduje się głaz narzutowy. To także pomnik przyrody, z którym również związana jest legenda. O tym jednak napiszemy w odrębnym artykule.

JOANNA BEJMA
Fot. J. Bejma

Źródełko św. Huberta, które nigdy nie zamarza

Mapa google
ReklamaA1ReklamaA1-3