Zastrzelona w ogrodzie...Zastrzelona w ogrodzie...

0 0 1337

Ilekroć przejeżdżałem przez wieś Charbowo – leżącą na trasie z Kłecka do Wągrowca lub Janowca Wielkopolskiego – widziałem, że przy starym budynku szkoły znajduje się znak, który dzisiaj upamiętnia Miejsce Pamięci Narodowej. Jednak nigdy nie było bodźca, zachęcającego do sprawdzenia tajemnicy tego miejsca. W sobotni wieczór sytuacja się odmieniła.

Szybki dojazd do Charbowa, zaparkowanie auta w okolicy starego sklepu, aparat w rękę i ruszam. Tym razem zrobiłem zaledwie kilkadziesiąt metrów dochodząc do celu swojej podróży. Na budynku starej szkoły, która dzisiaj stanowi wiejską świetlicę a dokładnie na jej rogu, znajduję się tablica upamiętniająca śmierć Cecylii Grubównej-Handkiewicz, miejscowej nauczycielki, która została rozstrzelana przez niemieckich  żołnierzy 9 września 1939 r.

Tak wygląda to miejsce, owszem jest zadbane i upamiętnione, jednak brakuje więcej informacji. Kim była rozstrzelana? Dlaczego zginęła? Jakie były okoliczności tak okrutnej śmierci? Pytania nasuwają się różne. Odjeżdżając z tego miejsca widziałem kątem oka, jak gospodarz w posesji naprzeciwko bacznie obserwuje mój każdy krok, teraz sobie myślę, że mogłem do niego podejść i po prostu zagadać do niego. Może opowiedziałby mi o Cecylii Grubównej-Handkiewicz...

Nic straconego. W dzisiejszym świecie internetu pomyślałem, że będą znajdować się informacje o pomordowanej. Nie myliłem się. Kilka lat temu dzięki akcji Radia Merkury a dokładnie akcji „Zapal Znicz Pamięci” dowiedziałem się więcej szczegółów tego samosądu na polskiej nauczycielce. Zacytuję wpis:

„Cecylia Grubówna-Handkiewicz była w ciąży, gdy 9 września 1939 roku w szkolnym ogródku zastrzelili ją dwaj niemieccy żołnierze. Jej siostra sama musiała wykopać dla niej grób na pobliskim kartoflisku. Cecylia miała wówczas niespełna 34 lata i była nauczycielką Szkoły Powszechnej w Charbowie oraz harcerką. Jako osobę zagrażającą III Rzeszy Niemieckiej wskazała ją miejscowa Niemka, także nauczycielka, Gerda Sterner. Jej śmierć zapowiadała zemstę wkraczających do Wielkopolski hitlerowców na mieszkańcach okolic Kłecka, którzy podjęli desperacką walkę z Wehrmachtem i oddziałami dywersyjnymi, organizowanymi przez miejscowych Niemców. Samosądy na obrońcach i mieszkańcach – nie wyłączając kobiet i dzieci – w okolicach Gniezna i Mogilna dziesiątkowały obywateli broniących kraju.”

Teraz jednak po tylu latach powstaje pytanie a raczej stwierdzenie, że kilka milionów Polaków powinno mieć takie tablice upamiętniające swoją śmierć poniesioną z rąk niemieckiego okupanta.

Miejsce upamiętnienia rozstrzelanej - 52°39'20.1"N 17°24'51.7"E
 
SZYMON RAITH
Fot. Sz. Raith
 

Zastrzelona w ogrodzie...

Mapa google
ReklamaA1ReklamaA1-2